Kraj lat dziecinnych
Joanna NOWIŃSKA


Teatr głębokich wzruszeń i ciepłych emocji zaproponowała Maria ULICKA przenosząc na scenę fragmenty romantycznej epopei narodowej - nieśmiertelnego "Pana Tadeusza" Adama MICKIEWICZA, arcydzieła porównywalnego z eposami Homera. W koszalińskim Teatrze Propozycji "Dialog" niedawno miało więc miejsce spotkanie z niezwykłym światem, zrodzonym w wyobraźni wielkiego poety - "krajem lat dziecinnych" zmaterializowanym z tęsknoty, marzeń, nostalgii i wspomnień... W ten oto sposób koszalińska scena zainicjowała obchody Roku Mickiewiczowskiego.


Mój przyjaciel Marek Wawrzkiewicz, prezes Związku Literatów Polskich zauważył, że obecny, 2005 rok, pełen jest ważnych literackich rocznic- rozpoczęła spotkanie z Mickiewiczowską poezją Maria Ulicka. - Pięćset lat temu urodził się Mikołaj Rej, 475 - Jan Kochanowski, 100 - Konstanty Ildefons Gałczyński. Mija właśnie 25 od śmierci Jarosława Iwaszkiewicza i 150 lat od śmierci Adama Mickiewicza. Wszyscy oni - w różnych czasach i może w różnym stopniu - byli gwiazdami w konstelacji poezji polskiej. Teraz Adam Mickiewicz kojarzy nam się przede wszystkim ze szkolną lekturą. Ale czy słusznie? Wydaje nam się, że doskonale znamy jego twórczość. Ale czy na pewno?

W naszej adaptacji nie ma sporu o zamek, historii Jacka Soplicy, dziejów miłości Tadeusza i Zosi. Jest po prostu - kraj lat dziecinnych...

Sceniczna opowieść przywołująca najpiękniejsze spośród mickiewiczowskich strof, rozgrywa się na tle skąpanego w promieniach słońca szlacheckiego dworku. Białe ściany jaskrawo kontrastują z ciemną zielenią drzew... Oto mityczne Soplicowo, symboliczna kraina harmonii, alegoria wszystkich tęsknot i marzeń towarzyszących poecie - emigrantowi. Na "zimnym paryskim bruku", gdzie tak dużo "przekleństw, kłamstwa, niewczesnych zamiarów, za późnych żalów i niewczesnych swarów", romantyczny wieszcz snuje jednocześnie idylliczną i pełną znakomicie odtworzonych realiów baśń o minionym szczęściu.

Klasyczną mickiewiczowską epopeję możemy odczytywać na wiele sposobów. Swoją artystyczną wizję "Pana Tadeusza" Maria Ulicka skomponowała ze scenicznych obrazów nasyconych dramatyzmem, wzruszeniem, ciepłym liryzmem i iskierką humoru. Kraina, wykreowana przez Adama Mickiewicza jako antidotum na smutną, emigracyjną rzeczywistość, zyskuje nowy artystyczny wymiar. Z precyzją i pieczołowitością wybrano fragmenty, tworzące obraz "kraju lat dziecinnych", który "zawsze pozostanie święty i czysty jak pierwsze kochanie".

To przede wszystkim - przedstawiona z malarską wrażliwością - uroda ziem "szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych" i angażujące emocjonalnie widzów barwne opisy przepastnych, pogrążonych w tajemniczym mroku litewskich puszcz, a także wspomnienia "wyzłacanych pszenicą i posrebrzanych żytem pól" tworzących atmosferę dalekiej Ojczyzny. Mały szlachecki dworek, przytulne rodzinne gniazdo, jawi się w poemacie jako ostoja polskości. Szczera miłość do rodzinnego kraju widoczna jest w przywiązaniu do tradycji i wierności klasycznym, patriotycznym ideałom. Wszak od dawna wiadomo, że "tym ładem domy i narody słyną, z jego upadkiem domy i narody giną"! To także - ukazana z ciepłym liryzmem - harmonia życia rodzinnego, pełna realistycznych obyczajowych obrazków zawartych między innymi w księgach "Gospodarstwo" i "Dyplomatyka i łowy". Barwna mozaika scen obrazujących codzienne życie dziewiętnastowiecznej szlachty - uczty, polowania, domowe obyczaje - jest wspaniałym dopełnieniem idyllicznego wizerunku krainy zrodzonej z tęsknoty za Ojczyzną. W spektaklu znalazł się również "Koncert Jankiela", łączący doskonałość artystycznej formy z pełną dramatycznej ekspresji wizją dziejów Polski.

Arcydzieło polskiej poezji, przedstawione w Teatrze Propozycji "Dialog" znalazło znakomitych interpretatorów. Trójka dialogowych aktorów - Wacław Dąbrowski, Jerzy Litwin i - występująca w podwójnej roli - Maria Ulicka oddali nie tylko bogactwo znaczeń i emocji zawarte w nieśmiertelnej narodowej epopei, ale także urodę Mickiewiczowskiej strofy. Na nowo mogliśmy się więc zachwycić się potoczystym rytmem klasycznego, głęboko w rodzimej literackiej tradycji osadzonego trzynastozgłoskowca. Sugestywne aktorskie kreacje mienią się ogromną skalą uczuć - obok nut dramatycznych i nie brakuje także ciepłych, pogodnych i lirycznych. Znakomicie oddają także gatunkowy synkretyzm romantycznego arcydzieła, zawierającego zarówno elementy eposu, sielanki, powieści poetyckiej i historycznej, poematu opisowego, jak i gawędy i satyry. Spektakl, nasycony pogodną refleksją, współtworzy gra świateł, przywołująca iluzję słonecznego dnia. Ten optymistyczny, pełen ciepłych emocji nastrój podkreśla również warstwa muzyczna zaproponowana przez Marię Dąbrowską - od pieśni "Willia" (fragment "Konrada Wallenroda") zaśpiewanej z lirycznym wdziękiem przez młodziutką Roksanę Raczek aż do porywającego finałowego Poloneza Wojciecha Kilara, pamiętnego z filmowej adaptacji "Pana Tadeusza" Andrzeja Wajdy.

Spełniło się marzenie Adama Mickiewicza, by jego księgi "zbłądziły pod strzechy". Teraz dzieła wielkiego romantyka należą do najcenniejszych elementów polskiej kultury i tradycji literackiej. "Kraj lat dziecinnych" pozwolił raz jeszcze delektować się ich nieprzemijającym pięknem. Doskonale wpisał się również w tradycję kultywowaną od lat w koszalińskim Teatrze Propozycji "Dialog", konsekwentnie promującym najwybitniejszą polską poezję. Gorące przyjęcie spektaklu przez premierową publiczność potwierdziło, jak bardzo za nią tęsknimy....


Niniejszy tekst publikujemy dzięki uprzejmości
redakcji miesięcznika społeczno-kulturalnego "Miesięcznik"

 

Scena Teatralna | Scena Muzyczna | Scena Poezji | Teatr przy stolikach | Dialogi o Kulturze | Spotkania autorskie
  
Napisz do nas: dialog@teatrdialog.koszalin.pl
jeśli masz jakiekolwiek pytania czy sugestie.
Copyright © 2003 Stowarzyszenie Teatr Propozycji Dialog