KRZĄTACTWO


Czy w strumieniu codziennie powtarzanych i rozpaczliwie banalnych czynności nie gubimy przypadkiem naszej tożsamości? A może właśnie odzyskujemy poczucie sensu istnienia? A tak w ogóle - czym jest CODZIENNOŚĆ? Płytką laguną bezpiecznej nudy? A może areną dramatycznej walki o wymiarze egzystencjalnym? Czy szarzy ludzie zagubieni w banale codziennej krzątaniny nie są przypadkiem herosami broniącymi harmonii i ładu przeciw siłom destrukcji?
Takie właśnie kwestie (i wiele innych) poruszył najnowszy premierowy spektakl "Krzątactwo" w reżyserii Krystyny KUCZEWSKIEJ - CHUDZIKIEWICZ zaprezentowany 22 września 2005 na scenie Teatru Propozycji "Dialog" w Koszalinie.

Przedstawiamy Państwu rzecz absolutnie niezwykłą - powitała publiczność Krystyna Kuczewska-Chudzikiewicz. - Oparte na poezji dialogowe spektakle grają na emocjach. Dziś pragniemy, aby takie właśnie silne emocje wywołała MYŚL. Od czasu "Pochwały głupoty" Erazma z Rotterdamu nie było w historii "Dialogu" kolejnej adaptacji traktatu filozoficznego. Dziś podejmujemy próbę przeniesienia na scenę przemyśleń Jolanty Brach-Czainy zawartych w uznanych przez krytykę za arcydzieło "Szczelinach istnienia", książce, która dla wielu czytelników stała się dziełem kultowym jako "kongenialne połączenie filozoficznej precyzji i poetyckiego słowa, a także intelektualnej nośności i literackiego uniwersalizmu".

Wydane w 1992 roku "Szczeliny istnienia" - zbiór filozoficznych esejów, stał się zarówno literacką, jak i światopoglądową sensacją. Zwracano uwagę nie tylko na bogactwo i oryginalność filozoficznych refleksji, ale także na piękny, barwny i obrazowy język. Trudno się więc dziwić, że książka zyskała popularność, jaka rzadko towarzyszy publikacjom filozoficznym. Autorka - Jolanta Brach-Czaina studiowała fizykę i filozofię w Warszawie, reżyserię teatralną w Paryżu Jest profesorem akademickim, filozofem, kulturoznawcą, a w nurcie jej zainteresowań znajdują się przede wszystkim filozofia sztuki i filozofia istnienia. Publikuje eseje i artykuły, jest również autorką wielu książek - między innymi "Na drogach dwudziestowiecznej myśli teatralnej", "Etos nowej sztuki", "Błony umysłu", "Estetyka pragnień". "Twórczy odbiór sztuki", "Od kobiety do mężczyzny i z powrotem: rozważania o płci w kulturze". Jest również bardzo przewrotną i bardzo kobiecą w swej filozoficznej myśli pionierką nowych dróg w postrzeganiu świata i człowieka poszukującego sensu swego istnienia.

A na czym polega niezwykłość i odkrywczość myśli filozoficznej proponowanej przez autorkę "Szczelin istnienia"? Na to pytanie przynosi odpowiedź najnowszy dialogowy spektakl. Podczas, gdy zwykle filozofia analizuje rzeczywistość z pomocą abstrakcji, autorka kieruje swe przenikliwe spojrzenie na konkrety składające się na życie poszczególnego człowieka, drobiazgi postrzegane niekiedy tylko z czułością, zwykle z niechęcią, a najczęściej - po prostu ignorowane. A przecież nasze życie składa się właśnie z takich drobnych codziennych spraw i odsuwając je w cień - zaprzeczamy naszemu istnieniu...
Zarówno precyzyjna i oryginalna koncepcja reżyserska, jak i bogactwo środków artystycznego wyrazu widoczne w grze aktorskiej Zuzanny Kaniuk i Jerzego Domina pozwoliły przybliżyć publiczności głębię filozoficznych myśli Jolanty Brach-Czainy.

Na scenie pojawiają się bohaterowie. Kobieta i Mężczyzna wtopieni w nurt codzienności. Nawet strój sceniczny podkreśla ich zwyczajność. Nic efektownego, nic przykuwającego wzrok. Szara spódniczka, popielaty garnitur... Ona - po kobiecemu rozważna, delikatna i zapobiegliwa, On - po męsku precyzyjnie dokładny i stanowczy. Ich dialogi początkowo wyglądają na monotonną wyliczankę codziennych, mniej lub bardziej sympatycznych czynności, często traktowanych z takim brakiem uwagi, że aż niezauważalnych. Stopniowo jednak rozmowa bohaterów przybiera formę bardzo efektownych w swej odkrywczości i oryginalności spostrzeżeń nadających codzienności wymiar metafizyczny. Widzimy, jak zwykły, wypełniony krzątaniną dzień zmienia się w egzystencjalną przestrzeń rozpiętą między istnieniem i nicością, więc towarzyszy mu nieustanny tętent, jakby "w tle galopował Anioł Śmierci i szalał Anioł Życia". Codzienność staje się teatrem egzystencji, polem walki istnienia z nicością. Przewartościowanie wymiaru codzienności przynosi również natychmiastową nobilitację błahych, z pozoru nie zasługujących na głębsze zastanowienie czynności. Nasze codzienne "krzątactwo" staje się więc orężem w nieustannej walce z siłami destrukcji i z chaosem towarzyszącym nicości...

Inaczej teraz patrzymy na sceniczną przestrzeń zabudowaną atrybutami naszej szarej codzienności. Kuchenny stół, zaaranżowany z precyzją niderlandzkiej martwej natury i oświetlone ciepłym blaskiem lampy wygodne fotele stają się symbolami życia w całej jego pełni, urodzie i... dramacie.

Mogłoby się wydawać, że przeniesienie na scenę filozoficznego eseju jest zamierzeniem karkołomnym. A jednak ciepłe przyjęcie spektaklu przez premierową publiczność świadczy, że forma filozoficznych rozważań jest bardzo bliska naszej wrażliwości, a refleksje związane z poszukiwaniem sensu istnienia angażują intelekt i wyobraźnię. Ogromny ładunek intelektualny zawarty w "Szczelinach istnienia" zyskał w reżyserii Krystyny Kuczewskiej-Chudzikiewicz efektowny kształt sceniczny, złożony z obrazów o dużej plastycznej urodzie i pełnej ekspresji dynamice.

 

Joanna NOWIŃSKA

Niniejszy tekst publikujemy dzięki uprzejmości
redakcji miesięcznika społeczno-kulturalnego "Miesięcznik"


Scena Teatralna | Scena Muzyczna | Scena Poezji | Teatr przy stolikach | Dialogi o Kulturze | Spotkania autorskie
Napisz do nas: dialog@teatrdialog.koszalin.pl
jeśli masz jakiekolwiek pytania czy sugestie.
Copyright © 2003 Stowarzyszenie Teatr Propozycji Dialog